Archiwum wpisów

Smartfony stały się nieodłączną częścią życia większości z nas. Chyba każdy z nas ma ulubione aplikacje, których używa codziennie. Dzisiaj chciałam pokazać Wam moje ulubione, z których korzystam. Część z nich napewno znacie, inne może będą dla Was nowością.

Bloglovin’

Aplikacja, której używam każdego dnia rano. Bloglovin’ jest serwisem, na którym możemy obserwować ulubione blogi. Codziennie rano odpalam aplikację i czytam w niej nowe posty. Dzięki niej nie muszę wchodzić na każdego z blogów z osobna i sprawdzać czy pojawiło się coś nowego. Wszyscy ulubieńcy w jednym miejscu!

Instagram

Chyba każdy zna tą aplikację, nie mogło jej też zabraknąć na mojej liście. Po przejrzeniu nowości na blogach zabieram się za oglądanie Instagrama.

 

VSCO

Jest to mój numer jeden, jeśli chodzi o retuszowanie zdjęć wykonanych telefonem. VSCO posiada wiele opcji i świetne filtry. W aplikacji można również udostępniać i podglądać zdjęcia innych. Zdjęcia po przerobieniu w VSCO wyglądają naprawdę świetnie.

Hyperlapse

Jest to aplikacja Instagrama pozwalająca nagrywać przyspieszone filmiki. Jeśli już wrzucam jakieś video u siebie, to zwykle jest to video zrobione właśnie w Hyperlapse.

Pinterest

Pinterest jest moją osobistą kopalnią inspiracji. Zdjęcia fryzur, paznokci, palety kolorów, zdjęcia Bullet Journali, Hand Lettering – jest tam wszystko! Jeśli macie parę wolnych godzin, to polecam, naprawdę wciąga!

Snapchat

O Snapchacie nie trzeba chyba dużo pisać. Im więcej osób obserwujemy tym większym pożeraczem czasu się staje. Na szczęście już wyszłam z nawyku oglądania wszystkiego, co się tam u mnie pojawia i tylko jak mam więcej czasu przeglądam aktualności od każdego.

Google Analytics

Aplikacja Google Analytics pozwala na to samo, co strona w przeglądarce. W aplikacji sprawdzam statystyki wejść na bloga.

Asana

Asana jest aplikacją do pracy zespołowej. Używamy jej razem z moimi kolegami z projektu Spots43x do koordynowania zadań. Mamy tam kalendarz, listę zadań z przyporządkowanymi kategoriami, możemy ze sobą pisać, dodawać notatki do zadań i wgrywać pliki.

 

Flipd

Flipd jest aplikacją blokującą dostęp do telefonu. Poznałam ją dzięki Sesyjnemu Poradnikowi Ani z Blue Kangaroo. Wybieramy czas, przez który nie chcemy zaglądać do telefonu i zostawiamy. Mamy dwie opcje – Full Lock i Casual Lock. Casual Lock działa trochę jak kolejna aplikacja z listy – ostrzega o wyjściu z aplikacji i każe Ci do niej wrócić, a Full Lock sprawia, że wszystkie nasze aplikacje po prostu znikają na czas określony wcześniej. Aplikacja bardzo przydatna podczas nauki, kiedy nas kusi, żeby przeglądać Instagrama czy Facebooka (tylko przez „chwilę”).

 

Forest

Kolejna aplikacja pomagająca w byciu produktywnym i kolejna, którą podłapałam od Ani. Tutaj ustawiamy czas i sadzimy drzewko. Jeśli opuścimy aplikację – drzewko umiera. Po upłynięciu czasu wyrasta drzewo i pojawia się w naszym osobistym lesie (tak, tworzymy las!). Im więcej razy powtórzysz proces, tym więcej drzewek pojawi się w naszym lesie.

 

Google Drive

Na Google Drive przechowuję chyba wszystko. Zdjęcia, rysunki, książki, rzeczy, których chcę się nauczyć, notatki z zajęć, inspiracje. Dzięki temu mam wszystkie rzeczy w jednym miejscu i nie muszę podłączać telefonu do komputera za każdym razem, kiedy chcę coś zgrać.

Google Translate

Używanie tej aplikacji jest chyba jeszcze nawykiem ze studiów. Aplikacja działa dokładnie tak jak strona internetowa – tłumaczy słówka na wybrany język.

iStudiez Pro

Jest to chyba jedna z najlepszych aplikacji studenckich (również w wersji na komputer). W aplikacji wpisujemy swoje zajęcia, ich typ (wykład, ćwiczenia), jak często się powtarzają – np. w moim przypadku mamy podział na tydzień A i B, i w aplikacji mogę sobie to ustawić, wpisujemy też miejsce zajęć, klasę. Możemy zaznaczyć, że chcemy otrzymywać powiadomienia o zajęciach i wtedy aplikacja wysyła nam „przypominajkę” razem z numerem sali, w której zajęcia się odbywają. Mogłabym pisać o iStudiez w nieskończoność, naprawdę polecam.

 

 Productive

Aplikacja Productive jest odpowiednikiem Habit Trackera w Bullet Journalu. Wybieramy nawyk, nad którym chcemy pracować, dni, w które chcemy go wykonywać i każdego dnia zaznaczamy czy daliśmy radę. W aplikacji możemy sprawdzić statystyki, ilość „wykonanych” nawyków, średnią ilość na dzień i nasz najlepszy wynik.

 

Uber

Nigdy nie korzystałam z taksówek, dopóki nie wprowadzono Ubera w Polsce. Dzięki aplikacji mogę sprawdzić dostępnych kierowców, od razu wiem ile zapłacę, kiedy zamówię kierowcę wiem z kim jadę, mogę śledzić, w którym miejscu w danym momencie znajduje się kierowca, dzięki czemu mogę wyjść i nie martwić się, że będę marznąć. W dodatku nie muszę się martwić czy kierowca powie mi, że nie ma wydać albo przyjmuje płatność tylko gotówką – nie muszę mieć ze sobą nawet portfela.

Blendoku 2

Gra polegająca na układaniu kolorów odcieniami. Poleciła mi ją koleżanka ze studiów i od razu się zakochałam! Ostrzegam – strasznie wciąga!

 

Facebook Groups

Też jesteście zapisani do kilkunastu grup na Facebooku? Żeby to wszystko ogarnąć bardzo przydaje się dedykowana aplikacja od Facebooka – Facebook Groups. Wysyła osobne powiadomienia, wszystkie grupy są w jednym miejscu, możemy przeglądać pliki udostępnione na grupie, utworzyć czat grupowy, sprawdzić kalendarz wydarzeń i informacje o grupie – wszystko w jednym miejscu.

 

Headspace

Aplikacja pomagająca w medytacji. Pan o bardzo przyjemnym głosie prowadzi nas przez dziesięciominutową sesję medytacji. Sama aplikacja jest pięknie wykonana! Przed niektórymi sesjami pojawiają się też krótkie filmiki animowane objaśniające zadanie, które pojawi się podczas medytacji. Pierwsze 10 sesji jest darmowe, później trzeba opłacić abonament.

 

Jottit

Aplikacja do tworzenia notatek. Możemy tworzyć półki, na których przechowujemy notatniki, w których przechowujemy notatki i listy zadań. Podobna do Evernote, ale wydaje mi się, że ładniejsza 😉 Oferuje też synchronizację między urządzeniami.

 

Piano Tiles 2

Gra polegająca na „graniu” na pianinie. Uderzamy w rytm piosenki w czarne prostokąty, uważając, żeby nie kliknąć w biały. Takie Guitar Hero na telefon 🙂

 

Shazam

Też tak macie, że jedziecie samochodem albo oglądacie kanał muzyczny i piosenka już się zaczęła, a Wy nie znacie tytułu? Shazam jest mistrzem w wyszukiwaniu tytułów. Nie wiem jak jest z polskimi piosenkami, ale zagraniczne zawsze znajduje! 😉
Trochę tego jest! Mam nadzieję, że poznaliście coś nowego, może któraś z aplikacji się Wam spodoba. Większość z nich jest darmowa albo dostępna w wersji Lite. Dopisalibyście coś do listy? Polecacie coś fajnego? Dajcie znać!

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

Zdjęcie: we are infinite © Brooke Shaden

 

Seria z Fotografem Miesiąca chodziła mi po głowie od dłuższego czasu. Początkujący fotografowie nie mają zwykle pojęcia o tym, jacy cudowni artyści istnieją już w świecie w fotografii. Większość , nawet popularnych nazwisk nic im nie mówi, a inspiracje czerpią ze zdjęć z Pinteresta czy Tumblra (czemu oczywiście nie jestem przeciwna). Warto poznać kilku fascynujących fotografów, podejrzeć ich styl, a może nawet odkryć kogoś i coś nowego – z myślą o tym powstaje właśnie ta seria. Jako pierwsza pojawia się tu Brooke Shaden – kobieta, która inspiruje mnie od lat, którą odkryłam kiedy właściwie dopiero zaczynałam swoją przygodę z aparatem, i którą koniecznie musicie poznać!
Brooke Shaden – urodzona w 1987 roku w Lancaster, w stanie Pensylwania w Ameryce. Kreatorka światów, artystyka, fotograf. Swoją przygodę z fotografią rozpoczęła w grudniu 2008 roku i od tego czasu zachwyca nas swoją twórczością.
Brooke Shaden zajmuje się fotografią konceptualną, która jest podkategorią fotografii artystycznej (fine art photography). W swoich pracach skupia się na tworzeniu unikalnych historii, odrębnych światów i na wyrażaniu siebie.
Brooke ukończyła Uniwersytet w Temple zdobywając licencjat z angielskiego i filmu. Nigdy nie realizowała się w tym zakresie, przynajmniej nie dosłownie. Po ukończeniu studiów postanowiła wziąć do ręki aparat i zostać jednocześnie reżyserką, scenarzystką i modelką, będąc jednocześnie niezależną. Przedtem postrzegała fotografię jako formę dokumentowania scen z życia takimi jakie są. Jako artystka uważała to za sztukę, ale chciała czegoś więcej. Pierwsze zdjęcia Brooke to przede wszystkim portrety, w większości zrobione w jej własnym maleńkim mieszkaniu. Niejako zmuszona do tego, Brooke musiała zacząć eksperymentować z kompozycją zdjęć – łączeniem kilku, kilkunastu fotografii w jedną całość. Wtedy było to spowodowane niewielką przestrzenią w jej mieszkaniu, później przerodziło się to po części w jeden z jej znaków rozpoznawczych. Nie skupiała się na poprawności zdjęć pod względem technicznym – chciała tworzyć zdjęcia, które odzwierciedlały wizje rodzące się w jej wyobraźni. Eksperymentowała, uczyła się na własnych błędach, używała prostych, ale skutecznych metod. Spełniała się naciskając spust migawki, spełniała się poprzez ciągłe uczucie inspiracji. Stojąc przed wyborem czy robić zdjęcia, które będą przynosić jej zyski i pozwolą na lepszy standard życia, czy robić to, co sprawia, że będzie szczęśliwa, Brooke zdecydowała się robić to drugie – wierząc, że właśnie to, w czym czuje się spełniona, po jakimś czasie zacznie również przynosić zyski.
Brooke Shaden od ponad dwóch lat prowadzi bloga PromotingPassion.com, na którym znajdziecie mnóstwo jej prac i inspiracji, a także porady z zakresu fotografii. Oprócz tego możecie znaleźć ją na Facebooku, Twitterze, Flickrze i Instagramie. Dotychczas Brooke wydała dwie książki – Inspiration In Photography i Visions of Worlds, a także poprowadziła kilka kursów fotograficznych na CreativeLive.com.

 

water fountain © Brooke Shaden

 

deceasing © Brooke Shaden

 

the inconvenience of spirits © Brooke Shaden

 

sink or swim © Brooke Shaden

 

what keeps you warm © Brooke Shaden

 

the world above © Brooke Shaden

 

mother may i © Brooke Shaden

 

what moves us © Brooke Shaden

 

roaming walls on quiet mornings © Brooke Shaden

 

falling slowly © Brooke Shaden

 

in your head © Brooke Shaden

 

becoming © Brooke Shaden

 

 

Jestem uzależniona od Instagrama. Przyznaję się bez bicia. Potrafię sprawdzać go co godzinę i oglądać te piękne zdjęcia, które ludzie wrzucają. Czasami aż nie chce się wierzyć, że robią je telefonem. Nie mam chyba ulubionych kont – jest ich tak dużo i wszystkie są cudowne! Dziś mam dla Was kilka, które uważam, że są warte obejrzenia.

Jakie są Wasze ulubione profile na Instagramie? Jeśli znacie jakieś piękne konta dajcie znać! Możecie pokazać również swoje, z przyjemnością zobaczę 🙂